poniedziałek, 24 września 2018

A poza tym miała książki...

A poza tym miała książki. Stłoczone w dwóch rzędach w biblioteczce w salonie, w stosach przy łóżku, po obu stronach, pod dwoma stolikami odziedziczonymi po babce, [...]; książki wdarły się także do szafy wnękowej w łazience, między kosmetyki a zapas rolek papieru toaletowego, stały na półce w toalecie, leżały w dużym koszu na bieliznę, którego ucha dawno się urwały, książki były w kuchni, obok jedynego stosu talerzy, piętrzyły się w przedpokoju, za wieszakiem. Juliette biernie przypatrywała się stopniowej inwazji na swoją przestrzeń, nie przeciwstawiała się jej, czasem tylko przenosiła kilka tomów do szuflady biurka, kiedy po raz kolejny potknęła się o coś, co spadło z piramidy albo z półki, gdyż jej zdaniem oznaczało to, że książka chce już od niej odejść, a przynajmniej - że nie pasuje do tego mieszkania.

Christine Féret-Fleury: Dziewczyna, która czytała w metrze, Książnica 2018, s. 77

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...