Że biega się do Raczyńskich, żeby wypożyczyć książkę "do czytania", to jasne dla każdego mieszkańca mojego miasta.
Bo skojarzenie: "Raczyńscy-książka do czytania" pojawia się automatycznie.
A pracownicy biblioteki spojrzeli na tę kwestię odwrotnie: Co czytali Raczyńscy?
Odpowiedzi na tak postawione pytanie szukać można jeszcze do 12 czerwca w gmachu biblioteki przy Placu Wolności (albo Alejach Marcinkowskiego, jeśli ktoś tak woli).
A zatem... co czytali sobie Raczyńscy?






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz