wtorek, 5 września 2017

Lew i ja jesteśmy trochę jak Romeo i Julia

Oto pierwsze, co powinniście wiedzieć na mój temat: ja, Tash Zelenka, jestem zakochana w hrabim Lwie Nikołajewiczu Tołstoju. Tak oficjalnie brzmi jego nazwisko, ale ponieważ łączą nas bliskie więzi, mówię na niego po prostu Lew.
Poznałam go w księgarni, miałam wówczas czternaście lat. Był początek roku szkolnego, a ja wyznaczyłam sobie ambitne cele. Zajęcia z angielskiego okazały się stanowczo zbyt łatwe. Minęły tylko dwa tygodnie, a ja zdążyłam się zanudzić na śmierć. Wyszukałam więc w internecie ranking słynnych powieści i sporządziłam skróconą listę lektur na nadchodzący rok. Na pierwszym miejscu znajdowała się Anna Karenina Lwa Tołstoja. Można powiedzieć, ze to Anna Arkadiewna Karenina nas sobie przedstawiła.
To była miłość od pierwszej linijki. Jeśli was ciekawi, oto jak ona brzmiała: "Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób".*
Czyż to nie jest doskonałe? Lew potrafi zawrócić dziewczynie w głowie. Tamtej nocy nie spałam do trzeciej, pochłonęłam pierwsze dwadzieścia rozdziałów Anny Kareniny. Zakochałam się i tak już zostało.
Lew i ja jesteśmy trochę jak Romeo i Julia. To, można powiedzieć, miłość tragiczna. Po pierwsze, mój tata nie przepada za Lwem, ponieważ jest on rosyjski do szpiku kości. Tata wolałby, żebym zakochała się w jakimś miłym czeskim pisarzu, takim jak Václav Havel czy Milan Kundera. Owszem, to bardzo porządni chłopcy i w ogóle, ale próbowaliście czytać Nieznośną lekkość bytu? Raczej Nieznośną pretensję pretensjonalności, prawda?
Kolejna przeszkoda: Lew nie żyje. Ostatecznie i nieodwołalnie. Już od stu siedmiu lat wącha kwiatki od spodu.
Nigdy jeszcze strumień wiernej miłości nie płynął tak spokojnie**.

*L. Tołstoj, Anna Karenina, tłum. K. Iłłakowiczówna, Kraków 2012, s. 9
** W. Szekspir, Sen nocy letniej, tłum. L. Ulrich. Tekst należy do domeny publicznej.

Kathryn Ormsbee: Milion odsłon Tash. Wydawnictwo Otwarte, Moondrive, Kraków 2017, s. 11-12 tłum. Zuzanna Byczek

1 komentarz:

  1. Świetny ten fragment....zainteresowałaś mnie książką.
    Pozdrawiam ciepło i serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...