sobota, 15 grudnia 2012

Mingmei Yip: "Pieśń Jedwabnego Szlaku"

Okładka

"Gdy byłam nastolatką, fascynowały mnie cmentarze - doskonałe miejsca do czytania bez najmniejszych przeszkód, gdyż martwi nie wchodzą ci w drogę i nie wciągają w nudne rozmowy. Nigdy nie miałam więcej niż jednego - dwóch przyjaciół; nigdy nie znajdowałam wspólnego języka z koleżankami z klasy.
    Poza zwyczajnymi martwymi ludźmi były jeszcze inne rodzaje dusz, z którymi się kontaktowałam, szczególnie z nieżyjącymi pisarzami. Co jakiś czas opuszczałam więc zajęcia i wsiadałam do autobusu jadącego pod cmentarz w Dolinie Szczęśliwości, gdzie mogłam spokojnie poczytać Rozważną i romantyczną, Dziwne losy Jane Eyre, Wichrowe Wzgórza, Alicję w Krainie Czarów, Słońce też wschodzi...
    Kiedy zaczynało mnie nudzić czytanie książek, spacerowałam cmentarnymi alejkami, czytając inskrypcje na kamieniach nagrobnych. Fascynowało mnie, że niektórzy zmarli bardzo młodo, inni jako ludzie w podeszłym wieku, a ja tkwiłam zawieszona gdzieś pośrodku. Próbowałam rozmawiać ze zmarłymi, łagodząc niepokoje nastolatki i zapełniając głowę romansami nie z tego świata. Cmentarz stał się odskocznią od nudnej szkoły, miejscem, gdzie mogłam odpłynąć w swoje wyimaginowane światy fantazji i czarnoksięskiej magii."

Mingmei Yip: "Pieśń Jedwabnego Szlaku". Świat Książki, Warszawa 2012, s. 84 - 85, tłum.  Hanna Kulczycka-Rymuza

3 komentarze:

  1. Każda taka książka przybliża mi Chiny, a jest to kraj wart poznania.
    Na naszych cmentarzach nie widziałam ludzi czytających książki, tam to chyba też wyjątkowa sytuacja :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Chiny to kraj, który warto poznać, choćby tylko z książek.:-)

      Ja też często bywam na cmentarzu, odwiedzając groby bliskich, i teraz zastanowiłam się przez chwilę... Rzeczywiście, nigdy nie widziałam tam osoby czytającej książkę. Dość często widuję ludzi siedzących na ławeczce przy grobie swojej rodziny, ale one odpoczywają tam, wspominają, czy może prowadzą wewnętrzne rozmowy ze zmarłymi. Nie czytają. I wiesz, ja na ogół mam przy sobie książkę, ale to dlatego, że jadę na cmentarz tramwajem przez niemal całe miasto i wtedy czytam, nigdy na samym cmentarzu. Bohaterce "Pieśni" odpowiadała atmosfera cmentarza, szukała "kontaktu" z duszami zmarłych pisarzy; mnie pobyt na cmentarzu daje inny rodzaj skupienia. A najlepiej czyta mi się w domu. :-)

      Usuń
  2. Osoby interesujące się chińską kulturą i życiem niech sięgną po tą książkę bo warto.

    http://czytamtocodobre.blox.pl/2013/07/Pie-jedwabnego-szlaku-Mingmei-Yip.html

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...