czwartek, 27 grudnia 2012

Ewa Stachniak: "Katarzyna Wielka. Gra o władzę"

Okładka
"Nie umiem przejść obok stoiska z książkami i nie dotknąć tomów, które kryją się pośród pudełek francuskiej tabaki i toników na pokrzepienie i poprawę nastroju, sprzedawanych tu przez ulicznych handlarzy. Podnoszę te stare księgi, otwieram, przekartkowuję, oglądam oprawy. Chwalę doskonałość złoceń i znakomity gatunek skóry. Czasami pytam, skąd pochodzą. Księgarze odpowiadają mi, że aby zdobyć takie książki, trzeba iść śladem śmierci. Najlepszy moment na rozmowy z rodziną to ten zaraz po pogrzebie. Spadkobierców, którzy nie są wdzięczni za możliwość natychmiastowego spieniężenia księgozbioru, można policzyć na palcach jednej ręki.
Kompletuję bibliotekę, która pozwoli mi przetrwać długie i samotne wieczory, jakich się spodziewam. Bibliotekę, która pomoże mi zrozumieć znaczenie tego, co przeżyłam, i utwierdzi mnie w mojej decyzji. Moim najnowszym zakupem jest Kandyd, czyli Optymizm. Podobno sprowadzony do Warszawy w największym sekrecie i oferowany wyłącznie najbardziej wymagającym i wiarygodnym klientom. Jego autor, bliżej nieznany Docteur Ralph, to oczywiście nikt inny jak monsieur Voltaire we własnej osobie."

Ewa Stachniak: "Katarzyna Wielka. Gra o władzę". Znak, Kraków 2012, s. 495, tłum. autoryzowane: Ewa Rajewska

6 komentarzy:

  1. Piękny cytat. Okładka też mi się podoba. Czytałam wcześniej dwie książki pani Stachniak, o Zofii Wittowej-Potockiej czyli pięknej Bitynce i o Delfinie Potockiej. Pierwsza mi się podobała, choć widać, że sporo zawdzięcza słynnej książce Łojka o pięknej Bitynce. Drugą ledwo zmęczyłam.
    Ale myślę, że dam jeszcze szansę pani Stachniak po raz trzeci, tym bardziej, że bohaterka ciekawa i odegrała ważną rolę w naszej historii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Katarzyna Wielka" to dla mnie pierwsza książka pani Stachniak, na pewno sięgnę po inne. Mam już nawet przygotowane "Konieczne kłamstwa", ciekawa jestem, jak autorka przedstawiła swoje rodzinne miasto.

      Usuń
  2. Na mnie ogromne wrażenie robi okładka (co też piszę każdemu, kto zamieszcza recenzję tej książki ;). Cytat świetny!

    Wszystkiego najlepszego w nowym roku! Spełnienia marzeń, nie tylko tych czytelniczych. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, okładka jest świetna, zaliczam ją do najbardziej udanych opraw w wydawnictwach z 2012 roku. :-)

      Dziękuję pięknie, Aniu! Tobie także życzę, aby ten nowy rok był wspaniały pod każdym względem. :-) Do zobaczenia. :-)

      Usuń
    2. Ano właśnie, czas by się wreszcie spotkać. :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...